Dziś klasycznie - Sanatorium pod klepsydrą Brunona Schulza. Jest to propozycja zdecydowanie wymagająca. Kto zna styl Schulza, ten wie, o czym mowa. Mamy tu bowiem połączenie stylu literackiego, profesjonalnego z osobistą refleksją i interpretacją.
B. Schulz zaprasza czytelnika do swoich wspomnień z dzieciństwa. Tak, jak w przypadku Sklepów cynamonowych tu też wyłania nam się obraz świata surrealistycznego. Świata, w którym czas płynie wolno, a sen i jawa zacierają się w swych granicach w poetycki sposób.
Zrozumiałe jest więc, że lektura ta wymaga skupienia, aby razem z autorem poukładać na nowo, rozpadającą się rzeczywistość, czasami nawet błądząc w labiryncie wspomnień autora.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz