czwartek, 20 marca 2025

Szczęście odmieniane przez wszystkie przypadki

 

               

Mamy 20 marca- na dzisiejszą datę przypada Międzynarodowy Dzień Szczęścia. Jest to święto ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w roku 2012. Rezolucja założyła wówczas, że DĄŻENIE DO SZCZĘŚCIA JEST PODSTAWOWYM CELEM CZŁOWIEKA.

Od strony językoznawczej...

    Sam wyraz "szczęście" oznacza pomyślną dolę, los. Jest to zatem stan zadowolenia, radości. Istnieje wiele związków frazeologicznych związanych ze słowem "szczęście". Dla przykładu: - łut szczęścia - zdarzenie warunkujące czyjś sukces i pomyślność   - dziecko szczęścia - osoba, której w życiu powodzi się nad wyraz wybitnie. Jest wiecznie zadowolona i z powodzeniem osiąga swoje cele  - mieć garbate szczęście - czyli tego szczęścia generalnie nie mieć w określonych sytuacjach   -  próbować szczęścia - podejmować wszelkie działania, mające na celu osiągnięcie zamierzonych wyników i spełnienia marzeń.

"Szczęście" to rzeczownik abstrakcyjny - zresztą, jak wszystkie inne wyrazy odnoszące się do kwestii, których nie możemy ogarnąć naszymi podstawowymi zmysłami. Podlega jednak deklinacji, jak każdy inny. Odmiana w tym przypadku jest banalnie prosta:) 

...a co w literaturze?

 

      Otóż motyw szczęścia to bardzo szeroki wachlarz rozmaitych możliwości  i poszukiwań w obrębie literatury klasycznej i poezji. Zacząć niewątpliwie należy od Starego i Nowego Testamentu. W Starym Testamencie owo szczęście pojawia się w narodzie, który zostaje wyzwolony z rąk egipskich. Powoli odzyskuje tożsamość narodową. Ziemia Obiecana jest bardzo wyraźnym i czytelnym symbolem właśnie szczęścia równego budowaniu wolności i suwerenności. W Nowym Testamencie z kolei mamy znaną przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. O człowieku, który bezinteresownie poświęcił się dla drugiego. Zaopiekował się skrzywdzonym Żydem - nie bacząc na pochodzenie, stan społeczny, czy majątek. Był to drugi człowiek - bliźni - w potrzebie. To wystarczyło. Poczucie szczęścia daje człowiekowi Bóg i drugi człowiek.  

        Nieco przewrotnym przykładem realizującym dzisiejszy motyw jest "Romeo i Julia". Znając historię tych dwojga, wiemy, że prawdziwego szczęścia nie zaznali. Było ono z góry narażone na stopniową i bolesną degradację. Para zakochanych wciąż dążyła do szczęścia, które było niejako na wyciągnięcie dłoni, lecz niestety zawsze umykało.  Zbyt wiele było przeszkód, by miłość, która dałaby bohaterom poczucie radosnej egzystencji, mogła zakorzenić się w nich na dobre.

        Myślę, że nie może w naszym zestawieniu zabraknąć  "Dziadów cz.II" A. Mickiewicza.  Obrzędy tu opisywane, wyłaniały na pierwszy plan pewne kanony wartości i poczucia człowieczeństwa. Poczucia, że "być" zawsze powinno wygrywać  z "mieć". Co za tym idzie, zjawy pragnęły zadośćuczynienia i szczęścia, które osiągnęłyby dostając się do nieba. 

       ...a nasze  dzieło narodowe?  "Pan Tadeusz" to kolejny przykład. Szczęście jest tutaj równoważne ze słowem "OJCZYZNA". Mickiewicz nie mógł wrócić do ukochanego kraju, więc piórem i sercem nakreślił jego obraz  , jako arkadii, idealnej i wyidealizowanej krainy szczęścia. Świadczą o tym opisy przyrody, naturalnego rytmu życia bohaterów, opis dworu, jako ostoi polskości. Mickiewicz właśnie w taki sposób malował w swojej głowie obraz szczęścia=ojczyzny.

        Teraz uniwersalność każdego motywu - "Mały Książę". Przecież przez całą swoją wędrówkę i spotkania z różnymi osobami i postaciami, bohater uczył się, czym jest szczęście i jak go rozpoznać. Wreszcie poznał jego fenomen: szczęście można odnaleźć tylko swoim sercem.

            Szczęście obecne jest również w poezji. Chociażby przykład Mirona Białoszewskiego   i jego "Autoportret radosny". Podmiot liryczny spełnienie i radość dostrzega w zwyczajnym, codziennym życiu. Nie jest to dla niego łatwe, gdyż ma za sobą doświadczenie wojny i okupacji. Usilnie próbuje nakierować swoje myśli na ścieżkę poczucia zadowolenia i szczęścia ze wszystkiego, co go otacza - nie jest to proste. Chęć odzyskania spokojnych myśli jest ogromna. Jak tylko się udaje - to gdzieniegdzie zaczyna  przebijać  bagaż przygnębiających wspomnień.

        Bardziej optymistyczne jest "Dzieciństwo" - Leopolda Staffa. Kraina szczęścia osiągnięta jest dzięki wspomnieniom lat dziecięcych. Beztroska, zabawa, kolorowe  i fascynujące życie. 

        Swoistą receptę na szczęście proponuje Horacy w "Odzie 11". Prawda jest taka, że aby być człowiekiem spełnionym, nie należy skupiać się na tym, co będzie, czy co minęło. Liczy się TU i TERAZ. Tu pojawia się słynne Carpe diem - chwytaj dzień - wyciśnij z niego jak najwięcej dobroci, nie marnuj czasu i ciesz się drobnymi rzeczami.

        Oczywiście można by było rozwijać temat nadal. Nie o to jednak dzisiaj chodzi. Bądźmy szczęśliwi, nie tylko 20 marca, lecz każdego innego dnia roku!                                                          

   Tekst w formie podcastu    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz